Oto jak możemy uratować Afganistan przed ruiną, nawet gdy wycofujemy amerykańskie wojska

W ostatnich tygodniach zaczęła powstawać narracja o prawdopodobnym nieuchronnym upadku Afganistanu; z ostatnim Wojska bojowe USA i NATO opuszczają kraj w najbliższych dniach będzie się tylko nasilać. Aby temu przeciwdziałać, Stany Zjednoczone muszą pomóc afgańskim przyjaciołom w opracowaniu strategii i publicznym wyjaśnieniu kluczowych elementów strategii, która ma duże szanse na powstrzymanie szybkiego i całkowitego przejęcia kraju przez talibów.

Oczywiście każda taka strategia może przyjść za późno.

Nasza własna społeczność wywiadowcza dołączyła teraz do chóru tych, którzy przepowiadają gwałtowną klęskę afgańskiego rządu w ciągu roku. Ponad 10% okręgów Afganistanu (podobnie jak hrabstwa amerykańskie) spadły pod kontrolę talibów od decyzji Bidena o wycofaniu wszystkich sił.



Nie tylko wojska NATO, ale także potrzebni wykonawcy zewnętrzni za utrzymanie samolotów i innych pojazdów zbudowanych na Zachodzie, które przez lata przekazywaliśmy afgańskim siłom bezpieczeństwa, podbijają stawkę. Siły afgańskie, które widzą rodaków poddających się w innych rejonach i wiedzą, że w przypadku ataku są niewielkie szanse na wsparcie, mogą stracić wiarę i zapobiegawczo złożyć broń.

Czy Afganistan upadnie?

Wiele amerykańskich artykułów prasowych podkreślało nasz obowiązek pomocy tłumaczom i innym odważnym Afgańczykom, którzy przez lata pomagali ludziom Zachodu w ubieganiu się o azyl. Oczywiście dobrze jest pomóc tym przyjaciołom ze Stanów Zjednoczonych. Jednak zwrócenie uwagi na tę kwestię ma nieumyślny skutek, sprawiając, że wydaje się, że podobnie jak wcześniej Rzym i Sajgon, Kabul może wkrótce upaść.

W zasadzie warto pamiętać, że nawet po Wojska radzieckie opuściły Afganistan w 1989 roku, zainstalowany przez komunistów rząd Najibullah utrzymywał kontrolę w większości kraju tak długo, jak długo trwała pomoc gospodarcza i polityczna Moskwy – spadała dopiero w 1992 roku.

Podobna dynamika rozegrała się w Wietnamie Południowym w połowie lat 70., a dopiero później komunistyczni Wietnamczycy przejęli władzę Pomoc Waszyngtonu dla rządu Sajgonu zakończyła się.

Fakt, że administracja Bidena i kluczowi członkowie Kongresu powitał prezydenta Afganistanu Ashrafa Ghani a jego czołowy zespół przywódców w Waszyngtonie daje niedawno promyk nadziei, że coś może być nadal uratowane w Afganistanie, poczynając od stałej pomocy finansowej Zachodu dla afgańskich sił bezpieczeństwa.

Mimo to takie historyczne analogie i przyjacielskie spotkania nie wystarczą. Ani strategia, która po prostu próbuje utrzymać cały kraj w obliczu napaści talibów. Rząd afgański potrzebuje planu awaryjnego, który umożliwiłby selektywną ochronę dużych pokosów, ale nie całego kraju. Są pewne oznaki, że zmierza w tym kierunku. To już się stało wyeliminowano kilka zdalnych wojskowych punktów kontrolnych które zawsze były nie do obrony i bardzo trudne do uzupełnienia. Potrzeba więcej takiego myślenia.

Możemy pomóc z daleka

O nowej strategii decydują głównie Afgańczycy, ale powinna ona zawierać te elementy, poza stałym wsparciem finansowym i technicznym ze strony Stanów Zjednoczonych, NATO i innych krajów:

  • Potrzebne są nowe sposoby na utrzymanie kilku tysięcy zachodnich kontrahentów w Afganistanie lub w jego pobliżu, aby ci eksperci techniczni mogli pomóc w utrzymaniu afgańskich śmigłowców i stałopłatów, kluczowych dla szybkiego przemieszczania małych, ale doskonałych sił specjalnych Afganistanu po polu bitwy, i przyjścia z pomocą wojsk lądowych pod skoordynowanym atakiem talibów.
  • Niektóre odległe zakątki południa i wschodu kraju, zwłaszcza te Pasy plemienne Pasztunów najbardziej przyjazne dla talibów , należy niestety skutecznie przyznać przeciwnikowi. Znowu część z tego już się dzieje. Duża część prowincji Helmand, na przykład należą do tej kategorii. Zanim jednak staniemy się zbyt przygnębieni, warto pamiętać, że stosunkowo niewiele osób z niepasztuńskich grup etnicznych w Afganistanie – które razem stanowią większość populacji – w jakikolwiek sposób wspierać talibów.
  • Gdy wojska lądowe NATO znikną, siła powietrzna NATO rozlokowana w szerszym regionie może zostać wykorzystana do pomocy początkującym siłom powietrznym Afganistanu we wsparciu wojsk lądowych NATO podczas skoordynowanego ataku.
  • Pewne obszary, które znajdują się pod kontrolą talibów, powinny być w pewnym momencie kontratakowane, jeśli i kiedy przywódcy talibów przedstawią cele dla sił afgańskich.
  • Bardziej odpowiednie z wielu afgańskich milicji powinny zostać umieszczone na liście płac rządowych i włączone do ogólnego planu kampanii. Płatności powinny być uzależnione od pewnej dozy powściągliwości i szacunku dla niewinnego życia ze strony tych grup.
  • Strategia ochrony kluczowych części Kabulu powinna zostać opracowana w szczegółach taktycznych. Utrzymanie całego kapitału może okazać się niemożliwe.
  • Należy przygotować duże obozy dla tych Afgańczyków, którzy zostali wewnętrznie przesiedleni z powodu walk w swoich rodzinnych regionach lub z powodu brutalności rządów talibów, która może skutkować na niektórych obszarach.

Ostatecznie musimy mieć nadzieję, że przyszli przywódcy talibów jak również ich pakistańscy przyjaciele uświadamiają sobie, że ich marzenia o szybkim zwycięstwie po wyjściu NATO z Afganistanu były iluzoryczne. W tym momencie – ale prawdopodobnie dopiero wtedy – przyszły proces pokojowy może mieć szansę. Do tego czasu naszym głównym celem musi być pomoc afgańskim przyjaciołom w zapobieżeniu przejęciu władzy przez przywództwo talibów, które wykazuje niewiele prawdziwych oznak zerwania więzi z ekstremistami, złagodzenia swoich zachowań lub kompromisu z obecnym rządem w dążeniu do pokoju.