Właściwe podjęcie wyzwania w Chinach

Projekt

Zawartość


Streszczenie

Administracja Trumpa prowadziła niespójną i niespójną politykę wobec Chin, które nie spełniły swoich obietnic. Alternatywna odpowiedź na wyzwanie Chin wymagałaby podjęcia czterech krytycznych kroków. Po pierwsze, Stany Zjednoczone muszą wzmocnić własną gospodarkę poprzez reformy i inwestycje, które wykraczają poza zakres tego artykułu, ale są szczegółowo opisane w innych częściach dokumentu Brookings’s Blueprints for American Renewal & Prosperity. Po drugie, Stany Zjednoczone powinny współpracować z sojusznikami w Azji i Europie, aby zmusić Chiny do dalszego otwierania swojej gospodarki i opracowywania zasad XXI wieku dla nowych aspektów handlu. Chiński handel jest ważniejszy dla naszych sojuszników niż dla amerykańskiej gospodarki. Tak więc, chociaż próba oddzielenia się od Chin będzie kusząca, oddzielenie jest stratną strategią w dalszej perspektywie, ponieważ partnerzy Ameryki nie poszliby za tym przykładem, a Stany Zjednoczone znalazłyby się w izolacji. Po trzecie, Stany Zjednoczone muszą przeciwdziałać asertywności Chin wobec sąsiadów poprzez silną obecność wojskową i wezwać Chiny do podważania i łamania międzynarodowych zasad i norm. Po czwarte, Stany Zjednoczone muszą współpracować z Chinami w kwestiach będących przedmiotem wspólnego zainteresowania, zwłaszcza w zakresie zmian klimatycznych, globalnego zdrowia publicznego, wsparcia dla biednych krajów i nierozprzestrzeniania broni jądrowej. Tym, co szczególnie komplikuje te relacje, jest konieczność ścisłej współpracy z Chinami w niektórych kwestiach, przy jednoczesnym przeciwdziałaniu jej w innych dziedzinach. Dla Stanów Zjednoczonych Chiny są jednocześnie partnerem, konkurentem i pretendentem.

Powrót do góry




Wyzwanie

Relacje Ameryki z Chinami będą dla następnego pokolenia najbardziej złożonym i ważnym aspektem polityki zagranicznej. Chiny są największym krajem handlowym, drugą co do wielkości gospodarką, a przy populacji czterokrotnie większej niż Stany Zjednoczone, muszą tylko umiarkowanie rosnąć, aby przewyższyć PKB USA do 2035 lub 2040 roku. Duża część chińskiej gospodarki jest otwarta i konkurencyjna , zapewniając możliwości handlowe i inwestycyjne firmom amerykańskim, a także partnerom w Azji i Europie. Ale spośród największych światowych gospodarek jest również najbardziej etatystyczna, z dużym sektorem przedsiębiorstw państwowych i szeroko zakrojoną interwencją rządu w postaci ochrony i dotacji. Wraz ze sprawnością gospodarczą Chiny rozwinęły armię, która, choć wciąż nie tak zaawansowana jak armia amerykańska, jest wyraźnie druga na świecie i coraz bardziej zdolna do koncentracji sił w sposób, który nadwerężyłby zdolność Ameryki do bezpośredniego reagowania na nieprzewidziane okoliczności na jej obrzeżach . Wraz z tą rosnącą potęgą militarną, rośnie asertywność Chińczyków w sporach z sąsiadami (Japonią, Tajwanem, Filipinami, Malezją, Wietnamem i Indiami).

Podczas gdy reformy gospodarcze i otwarcie Chin przyniosły imponujące rezultaty, otwartość polityczna tego kraju nie wzrosła jednocześnie, a w rzeczywistości odwróciła trajektorię pod rządami prezydenta Xi Jinpinga. Poza ogólnym ukróceniem krajowej opozycji, Chiny ograniczyły wolności w Hongkongu i prowadzą kampanię brutalnych represji w Sinciangu, która zmusiła około miliona (a być może i więcej) Ujgurów do niedobrowolnych zatrzymań.

Wreszcie, biorąc pod uwagę wielkość populacji i PKB tego kraju, Chiny są siłą rzeczy w centrum wielostronnych wysiłków na rzecz globalnych dóbr publicznych, takich jak zmiana klimatu, reakcja na pandemię i rozwój gospodarczy. Jest w przeważającej mierze największym emitentem węgla i finansuje elektrownie węglowe w całym rozwijającym się świecie. Wirus, który powoduje COVID-19, wyłonił się z Chin, podobnie jak SARS wiele lat wcześniej, a skuteczniejszy globalny system radzenia sobie z przyszłymi pandemiami wymagałby ścisłej współpracy z Chinami. Kraj jest także największym oficjalnym wierzycielem krajów rozwijających się. W następstwie recesji COVID-19 wiele biednych krajów staje przed wyzwaniem finansowania usług publicznych i obsługi zadłużenia. Wielostronne wysiłki na rzecz wsparcia biednych krajów będą wymagały znacznego wkładu Chin.

Chiny nie są wyłącznie partnerem, konkurentem czy pretendentem: to oni wszyscy naraz. Skuteczne zarządzanie tymi złożonymi relacjami będzie wymagało od decydentów wyjścia poza uproszczone myślenie o Chinach wyłącznie jako o rywalu lub wrogu.

co jest jedną z konsekwencji tego, że więcej osób zdobywa stopnie naukowe?

To jest zatem wyzwanie dla Chin. Chiny nie są wyłącznie partnerem, konkurentem czy pretendentem: to oni wszyscy naraz. Skuteczne zarządzanie tymi złożonymi relacjami będzie wymagało od decydentów wyjścia poza uproszczone myślenie o Chinach wyłącznie jako o rywalu lub wrogu. Będą musieli porzucić wyobrażenia o zawaleniu się chińskiej struktury zarządzania lub hamowaniu jej wzrostu jednostronną amerykańską presją. Zamiast tego decydenci polityczni będą musieli opracować podejście dostosowane do obecnych Chin i wyzwań, jakie stawiają one interesom i wartościom Ameryki w przyszłości.

Powrót do góry


Ograniczenia istniejących polityk

Brak spójnego procesu politycznego. Administracja Trumpa w dużej mierze rozwiązała architekturę instytucjonalną, którą odziedziczyła w celu wyznaczania rządowych priorytetów i realizacji spójnej narodowej strategii wobec Chin. Zamiast tego przyjęli bardziej improwizacyjne podejście. Podczas gdy kluczowe głosy w administracji Trumpa, takie jak wiceprezydent Mike Pence i sekretarz stanu Mike Pompeo, konsekwentnie prezentowali twarde poglądy na temat Chin, wydźwięk prezydenta Donalda Trumpa często wahał się między gniewem a pojednaniem w zależności od tego, jak działania Chin odnosiły się do jego najważniejszych priorytetów – czy to na północy Korea, negocjacje handlowe, wahania na giełdzie, rola Chin w globalnym rozprzestrzenianiu się pandemii COVID-19 czy perspektywy jego reelekcji.

Zwolennicy podejścia administracji Trumpa ocenili ten wysiłek jako przydatny w wytrącaniu Chin z równowagi. Argumentowali również, że Trump był sprytny w utrzymywaniu bezpośredniego kontaktu z Xi, podczas gdy członkowie jego administracji przyjmują bardziej publicznie konfrontacyjną postawę wobec Chin, w efekcie grając dobrą grę i złego gliniarza. W tej wypowiedzi Trumpa można usprawiedliwić, że podobno dał Xi przepustkę do nadużyć w Sinkiangu lub deptania odrębnego systemu Hongkongu, ponieważ członkowie jego administracji jednocześnie jasno dawali w publicznych oświadczeniach, że Stany Zjednoczone sprzeciwiają się takim działaniom.

W rzeczywistości Stany Zjednoczone nie mają luksusu prowadzenia dwóch odrębnych polityk wobec Chin, jednej dla prezydenta, a drugiej dla reszty rządu. Stany Zjednoczone mają tylko jeden zestaw polityk wobec Chin, a w chińskim odgórnie leninowskim systemie politycznym przesłania przekazywane między najwyższymi przywódcami mają ogromne znaczenie. W związku z tym polityka USA wyartykułowana przez Trumpa była niezwykle pojednawcza w latach 2017-2019, a następnie przesunęła się na drugą skrajność w 2020 roku, po tym, jak Trump zdał sobie sprawę ze skali wyzwań, jakie COVID-19 stanowiłby dla jego reelekcji. W lutym 2020 r., po zakończeniu pierwszej fazy umowy handlowej, wybuchu pandemii i wynikających z niej reperkusjach gospodarczych, Trump zerwał komunikację z Xi i upoważnił swoją administrację do ukarania Chin.

W międzyczasie administracja podjęła szereg działań, aby zerwać powiązania finansowe, społeczne, akademickie, naukowe i technologiczne, które powstały w regionie Pacyfiku w ciągu 40 lat pogłębiania integracji. Chociaż Trump wyraził szereg skarg dotyczących zachowania Chin i obwinił Chiny za globalne rozprzestrzenianie się koronawirusa, członkowie jego administracji mieć wyjaśnić że postrzegają Chiny, a dokładniej Komunistyczną Partię Chin (KPCh), jako główne zagrożenie dla Ameryki. Członkowie administracji Trumpa ostrzegali mrocznie, że jeśli Chiny nie zostaną powstrzymane przed realizacją swoich ambicji, Pekin narzuci swoją wizję i wartości systemowi międzynarodowemu. Takie ujęcie natury chińskiego wyzwania nie pozostawia miejsca na kompromis czy dyplomatyczne zarządzanie różnicami. Sugeruje, że będzie zwycięzca i przegrany, a Stany Zjednoczone muszą zrobić wszystko, aby wyjść na szczyt.

Populistyczny jednostronność. Bliźniacze wstrząsy związane z transformacją demograficzną i czwartą rewolucją przemysłową stworzyły podatny grunt dla rozwoju populizmu i nacjonalizmu w Stanach Zjednoczonych. Coraz więcej Amerykanów popada w coraz większe długi, których nie będzie w stanie spłacić, mierzy się ze zmieniającym się krajem, który nie pasuje do ich wyobrażeń o Ameryce, i reaguje kurczowo trzymając się przypomnienia o amerykańskiej sile i kulturowej jednorodności. W tym okresie wielu Amerykanów przyglądało się Chinom z ostrożnością, a dezaprobata tego kraju stale rośnie w ostatnich latach i osiągnęła rekordowy poziom w 2020 roku.

Trump mówił o tych obawach i frustracjach, kiedy kandydował na prezydenta w 2016 roku. Obiecał, że będzie silny w Chinach, gdzie inni przed nim byli słabi. Sprzedał historię o poskromieniu Chin poprzez determinację i surowe wykonywanie władzy narodowej. Prezydent i jego kluczowi doradcy mieli przestarzałą koncepcję Chin jako gospodarki zależnej od eksportu, która opierała się na handlu z USA w celu utrzymania szybkiego wzrostu gospodarczego, który pomaga zachować legitymację działania KPCh. W tej analizie Stany Zjednoczone nie musiały ściśle koordynować z sojusznikami i partnerami w Chinach, zarówno dlatego, że nie było to konieczne, jak i dlatego, że spowolniłoby to USA i zaryzykowałoby osłabienie ostrej presji, jaką chciały wywrzeć na Chiny. porzucić swój etatystyczny model gospodarczy.

Populistyczne, jednostronne podejście do radzenia sobie z Chinami również mieściło się w światopoglądzie Trumpa. Przez dziesięciolecia Trump oskarżał amerykańskich przywódców o to, że są frajerami za ochronę krajów, które nie okazują swojej wdzięczności, zapewniając w zamian korzyści gospodarcze dla Stanów Zjednoczonych. Trump postrzegał sojusze jako obszary niezrealizowanego potencjału zysku.

Zdając sobie sprawę z ryzyka alienacji partnerów podczas konfrontacji z Chinami, niektórzy członkowie administracji Trumpa starali się tłumić napięcia z sojusznikami w służbie szerszych celów strategicznych. Zmusili członków NATO do osiągnięcia poprzednich celów w zakresie wydatków i osiągnęli porozumienia z Japonią i UE w sprawie potrzeby wprowadzenia nowych dyscyplin w zakresie subsydiów przemysłowych. Pompeo i inni również uregulowali interakcje między członkami Quadu (Japonia, Indie, Australia i Stany Zjednoczone). Ogólnie rzecz biorąc, impulsy Trumpa w kierunku populistycznego unilateralizmu kierowały ogólnym podejściem Ameryki do Chin.

Do tej pory strategia ta nie przyniosła znaczącego postępu w zakresie priorytetowych i poszukiwanych przez USA chińskich reform gospodarczych, nie zmusiła Pekinu do złagodzenia działań w kraju lub za granicą, ani nie wywołała większej lub lepszej współpracy z Chinami w żadnej priorytety polityki zagranicznej. Wręcz przeciwnie, obszary konfrontacji między USA a Chinami zintensyfikowały się, obszary współpracy zniknęły, a zdolność obu stron do zarządzania obszarami konkurencji uległa zanikowi.

Umowa handlowa fazy pierwszej. Głównym problemem Stanów Zjednoczonych z Chinami na froncie gospodarczym jest zestaw praktyk handlowych i inwestycyjnych, które wykraczają poza normy gospodarek zaawansowanych: rozległe bariery pozataryfowe, takie jak arbitralne i zmienne standardy; ograniczenia inwestycji zagranicznych w niektórych sektorach; słaba ochrona praw własności intelektualnej; przymusowy transfer technologii za pomocą różnych środków przymusu; nadmierna rola przedsiębiorstw państwowych w gospodarce przy korzystnym dostępie do ziemi i kredytu; oraz dotacje na rozwój konkretnych technologii. Polityka ta skutecznie ogranicza eksport firm amerykańskich zarówno do Chin, jak i do krajów trzecich. Dostosowanie Chin do standardów otworzyłoby nowe możliwości handlowe i zwiększyłoby amerykańskie dochody.

W połowie pierwszej dekady XXI wieku Chiny również nie nadążały — miały niedowartościowany kurs walutowy i dużą ogólną nadwyżkę handlową. Ale chińska waluta ma doceniane 35% na podstawie ważonej wymianą handlową od 2007 r., a nadwyżka na rachunku obrotów bieżących spadła z ponad 10% PKB do mniej niż 1%. Ten sukces makroekonomiczny sprawia, że ​​kurs walutowy i bilans handlowy są mniej ważne niż w przeszłości.

W kategorii ochrony praw własności intelektualnej i przymusowych transferów technologii szczególną troską są kradzieże technologii o zastosowaniach wojskowych. Wysiłki administracji Trumpa mające na celu ochronę bezpieczeństwa USA poprzez sankcjonowanie chińskich firm high-tech były na dobrej drodze. Jednak ogólne podejście jest niespójne, a szczegóły dotyczące ograniczeń i sankcji nieustannie się zmieniają, pozostawiając amerykańskie firmy niepewne co do prawa.

Podpisany w styczniu 2020 roku, umowa handlowa fazy pierwszej wymagany że chiński import z USA wzrósł o 40% w tym roku io dodatkowe 40% w 2021 roku. Te planowane zakupy zostały rozłożone na rolnictwo, towary przemysłowe, energię i usługi. Od połowy 2020 r. Chiny to tylko kupowanie około połowy tego, co byłoby wymagane do osiągnięcia celów, częściowo z powodu pandemii COVID-19, ale także z powodu niepowodzenia zarządzanego handlu z Chinami.

Polityka handlowa administracji Trumpa skupiała się na 25% cła na większość chińskiego importu, podatku płaconym przez amerykańskich konsumentów i firmy. Dzięki temu podejściu udało się doprowadzić Chiny do stołu, ale administracja przeceniła znaczenie USA dla Chin jako partnera handlowego – w rzeczywistości Chiny transakcje więcej z krajami Stowarzyszenia Narodów Azji Południowo-Wschodniej (ASEAN) niż z USA W rezultacie, chociaż Chiny zgodziły się kupować więcej od USA, nie były chętne do przeprowadzenia szeroko zakrojonych reform strukturalnych i konkretnych celów w fazie pierwszej umowa okazała się nierealistyczna.

Co więcej, taryfy ujawniły brak zrozumienia przez administrację USA sposobu działania globalnych łańcuchów wartości. W obliczu taryf amerykańskich Chiny przeniosły operacje montażu końcowego do krajów takich jak Indonezja i Wietnam. Ale ponieważ chiński eksport maszyn i komponentów do tych krajów wzrósł, jego całkowity eksport nie spadł. Z kolei Stany Zjednoczone importowały więcej z Azji Południowo-Wschodniej i ogólnie mniej eksportowały. Wyższe koszty importowanych środków produkcji sprawiły, że firmy amerykańskie stały się mniej konkurencyjne, a cła odwetowe zamknęły możliwości za granicą. Tak więc amerykańscy konsumenci płacili więcej, ale wzorce handlu nie zmieniły się w żaden zasadniczy sposób. Amerykańscy rolnicy dotkliwie odczuli utratę chińskiego rynku z powodu chińskich ceł odwetowych; sektor rolny w USA został utrzymywany na powierzchni o 28 miliardów dolarów w postaci dotacji rządu USA w celu zrekompensowania strat. Co najważniejsze, główne cele polityki USA nie zostały osiągnięte: ogólny deficyt handlowy USA wzrósł; Chiny przestały służyć jako niezawodny rynek eksportowy produktów rolnych; i USA Stracony miejsc pracy w przemyśle z powodu protekcjonizmu handlowego Trumpa.

Powrót do góry


Zalecenia dotyczące polityki

Przywrócenie spójnego procesu politycznego. Przyszłe administracje USA będą musiały ożywić zintegrowane podejście całego rządu do Chin, z prezydentem na tej samej stronie, co reszta administracji. Biały Dom powinien powrócić do pełnienia roli centralnego węzła w rządzie do ustalania priorytetów, koordynowania polityki i utrzymywania zarządzania wiadomościami na temat Chin we wszystkich departamentach i agencjach.

Im bardziej polityka USA wobec Chin odzwierciedla poglądy amerykańskiej opinii publicznej i jest zgodna z podejściem sojuszników Ameryki, tym trudniej Pekinowi przeczekać presję i uniknąć korekty własnego zachowania.

Chińscy przywódcy oceniają powagę amerykańskiej polityki po części na podstawie tego, czy wydaje się ona trwała, czy przemijająca. Im bardziej polityka USA wobec Chin odzwierciedla poglądy amerykańskiej opinii publicznej i jest zgodna z podejściem sojuszników Ameryki, tym trudniej Pekinowi przeczekać presję i uniknąć korekty własnego zachowania.

Zamiast dążyć do nierealistycznych celów, takich jak powstrzymywanie, oddzielenie lub zmiana reżimu, które nie są w stanie wzmocnić krajowego wsparcia USA ani przyciągnąć międzynarodowego poparcia, Stany Zjednoczone muszą opracować strategię, która może być podstawą szerokiego i trwałego wsparcia. Ostatnie ankiety wskazuje że elementy takiego podejścia obejmowałyby wzmocnienie amerykańskiej konkurencyjności gospodarczej, ochronę wiarygodności amerykańskich zobowiązań w zakresie bezpieczeństwa wobec sojuszników i partnerów oraz obronę amerykańskich wartości.

Ustalenie priorytetów w tym zakresie miałoby dyscyplinujący wpływ na proces polityczny. Spójny proces polityczny określiłby realistyczne cele i sformułowałby plany ich osiągnięcia. Proces ten może obejmować zarówno działania defensywne, jak i ofensywne, na przykład poprzez współpracę z sojusznikami w celu ograniczenia przyjęcia Huawei do systemów 5G na całym świecie, a także koordynację międzynarodowego nacisku na Chiny w celu przyjęcia dyscypliny w zakresie subsydiów państwowych. Mogłoby to również obejmować wspólne wysiłki z europejskimi sojusznikami, aby skłonić Chiny do zaostrzenia presji na Iran, aby powrócił do stołu negocjacyjnego w sprawie broni jądrowej, oraz koordynację z Japonią i Koreą Południową, aby zmusić Chiny do zwiększenia kosztów dla Korei Północnej kontynuowania działań w zakresie broni jądrowej i rakietowej programy.

Jednak w swej istocie spójny proces polityczny opierałby się na skupieniu się na głównych wyzwaniach i szansach Ameryki na świecie oraz świadomości tego, jak Chiny odnoszą się do nich. Rywalizacja wielkich mocarstw byłaby postrzegana jako środek do celu, a nie jako cel sam w sobie. Będą obszary, w których cele Ameryki będą w bezpośrednim konflikcie z celami Chin, takie jak Tajwan i utrzymanie sieci sojuszy Ameryki w Azji. Pojawią się również obszary, w których interesy USA i Chin będą się pokrywać, na przykład w zakresie promowania zrównoważonego globalnego wzrostu gospodarczego i ograniczania proliferacji broni masowego rażenia. Trzeźwy proces polityczny byłby w stanie rozróżnić te dwa obszary w celu radzenia sobie z tarciami, jednocześnie wykorzystując okazje do pozyskania wkładu Chin w wyzwania, których USA nie mogą rozwiązać samodzielnie.

Problemy z bezpieczeństwem. Stany Zjednoczone nie będą w stanie narzucić swojej woli Chinom przy akceptowalnym ryzyku lub kosztach. Żaden kraj nie jest w stanie osiągnąć absolutnego bezpieczeństwa w stosunku do drugiego. Żaden z nich nie będzie w stanie zapewnić sobie niekwestionowanego prymatu militarnego w Azji. Obaj będą zmuszeni współistnieć we wzajemnie niezadowalającym środowisku strategicznej kontestacji.

Nie oznacza to, że USA mogą lub powinny pogodzić się z chińskimi preferencjami w zakresie porządkowania strategicznego otoczenia w Azji czy gdzie indziej. Waszyngton nie może tolerować chińskich wysiłków zmierzających do podważenia amerykańskich sojuszy bezpieczeństwa, zmniejszenia amerykańskich wpływów czy wychwalania cywilizacyjnego poglądu na azjatycki porządek bezpieczeństwa, w którym istnieją azjatyckie rozwiązania problemów azjatyckich bez udziału USA lub innych. Siły amerykańskie muszą pozostać aktywne, widoczne i w częstych interakcjach z partnerami bezpieczeństwa w całej Azji, aby chronić wiarygodność zobowiązań sojuszniczych Ameryki, uniemożliwić Chinom narzucenie wyłącznej strefy wpływów w Azji i zachować dostęp Ameryki do najbardziej dynamicznego regionu świata.

dlaczego Ameryka wybrała atut?

Osiągnięcie tych celów nie wymaga jednak pokonania chińskiej armii. Punkt ciężkości amerykańskiej strategii bezpieczeństwa w Azji musi przesunąć się z dominacji na zaprzeczenie. Nie ma realnej kombinacji inwestycji w zdolności obronne, które Stany Zjednoczone mogłyby poczynić, która zapewniłaby przywrócenie czystej amerykańskiej dominacji wojskowej na zachodnim Pacyfiku. Perspektywa znacznego zwiększenia budżetu obronnego USA jest mało prawdopodobna, tym bardziej po dziurze, jaką COVID-19 i związane z nim koszty wyleciały w już i tak nadmiernie rozbudowany budżet rządu USA.

Dobrą wiadomością jest jednak to, że USA nie muszą pokonywać Chin, aby bronić swoich interesów. Musi być w stanie zachować swój dostęp i chronić wiarygodność swoich zobowiązań w zakresie bezpieczeństwa, w tym poprzez wiarygodne odstraszanie Chin od użycia siły w celu osiągnięcia swoich celów politycznych.

Jest to cel, który Stany Zjednoczone dzielą z każdym innym krajem w regionie. Żaden kraj w Azji nie aspiruje do służebnej roli pod rządami Chin w hierarchicznej architekturze. Każdy kraj dąży do realizacji swoich interesów tak, jak je definiuje. Wyzwaniem dla amerykańskiej strategii bezpieczeństwa jest ochrona możliwości, które im to umożliwią.

W centrum amerykańskiej strategii powinno być rozwijanie sieci zintegrowanych partnerstw w dziedzinie bezpieczeństwa zi między partnerami amerykańskimi w całej Azji. Im bardziej regionalne marynarki wojenne i straż przybrzeżna staną się ze sobą interoperacyjne, tym mniej miejsca będą miały Chiny do sprawowania kontroli nad spornymi wodami lub przestrzenią powietrzną. Część tych wysiłków będzie polegać na sprawowaniu przez Stany Zjednoczone władzy zgromadzenia i tworzeniu możliwości dla regionalnych sił bezpieczeństwa do budowania działającej obok siebie pamięci mięśniowej. Druga część będzie obejmować udostępnienie partnerom bezpieczeństwa zwiększonych zdolności, takich jak drony, łodzie rakietowe do szybkiego ataku i mobilna obrona powietrzna. Takie systemy broni są z natury defensywne; żaden z nich nie jest zaporowy pod względem kosztów. Równolegle do tych wysiłków amerykańscy przywódcy muszą prowadzić szczere dyskusje ze swoimi chińskimi odpowiednikami na temat działań, które mogą wszcząć konflikt między USA a Chinami.

czy jesteśmy na wojnie?

Na przykład wszelkie chińskie próby zamknięcia międzynarodowych wód lub przestrzeni powietrznej dla legalnego przejścia i/lub zmuszenia amerykańskich sojuszników i partnerów w dziedzinie bezpieczeństwa, w tym Tajwanu, mogą wywołać ostrą kolizję militarną. Biorąc pod uwagę zależność Chin od środków pochodzących z reszty świata i przepływów energii z Bliskiego Wschodu, wszelkie działania mające na celu zamknięcie międzynarodowych wód lub przestrzeni powietrznej byłyby aktem samookaleczenia. Chiny raczej nie podejmą takiego kroku bez trwającego już stanu działań wojennych. Mimo że geografia działa na korzyść Chin na Tajwanie i na morzu, Chiny pozostają ograniczone w swojej zdolności do obrony przed operacjami z asymetrią geograficzną.

Stany Zjednoczone będą musiały zachować zdolność przypominania Chinom o swoich słabościach. Zniechęcanie Chin do podejmowania działań, które mogłyby przyspieszyć konflikt, będzie wymagało od Stanów Zjednoczonych utrzymania wysuniętej do przodu obecności sił na zachodnim Pacyfiku, Oceanie Indyjskim i Zatoce Perskiej. Biorąc jednak pod uwagę ogromne możliwości destrukcyjne, jakie posiadają oba kraje, prawdziwy test zdolności narodowych każdego z nich prawdopodobnie nie zostanie zmierzony na polu bitwy.

Stany Zjednoczone są zmuszone do długoterminowej rywalizacji systemowej z Chinami. Wojsko będzie odgrywać ważną rolę, ale prawdopodobnie nie główną rolę w mierzeniu postępów w tej rywalizacji. Konkurs skupi się raczej na pytaniu, który system zarządzania jest najbardziej zdolny do poprawy życia obywateli i sprostania kluczowym wyzwaniom, przed którymi stoi świat.

Problemy ekonomiczne. Kwestie niepokojące Stany Zjednoczone i ich partnerów to polityki strukturalne dotyczące dostępu do rynku, ograniczeń inwestycyjnych, ochrony praw własności intelektualnej, przedsiębiorstw państwowych i dotacji. Stany Zjednoczone powinny chcieć negocjować wyżej wymienione taryfy importowe w zamian za umowę w fazie drugiej, która rozwiązuje te problemy strukturalne. Stany Zjednoczone będą musiały być realistyczne; Chiny nie zmienią się całkowicie z dnia na dzień, a Stany Zjednoczone przeszacowały swoją dźwignię. Ale są w Chinach reformatorzy, którzy dążą do znaczących zmian w barierach pozataryfowych, ograniczeniach inwestycyjnych, ochronie praw własności intelektualnej, przedsiębiorstwach państwowych i subsydiach, ponieważ uważają, że reformy te są niezbędne dla trwałego wzrostu Chin. W tym klimacie możliwy jest znaczny postęp.

Podejście do handlu zarządzanego zawiodło w pierwszej fazie transakcji z powodu nierealistycznych celów zakupowych, które nie zostaną osiągnięte. Niemniej jednak USA powinny wysłać silny sygnał na szczeblu prezydenckim, że rzeczywiste przepływy eksportowe będą ściślej monitorowane. Biorąc pod uwagę szybki wzrost Chin, coraz bardziej otwartą gospodarkę i rosnące zapotrzebowanie na usługi, które mogą świadczyć Stany Zjednoczone, amerykański eksport powinien teraz szybko rosnąć, w przeciwieństwie do spadku w ciągu ostatnich kilku lat. Stany Zjednoczone powinny rozważyć ustalenie orientacyjnego zakresu przewidywanego wzrostu eksportu z USA, ale odrzucić cele dla poszczególnych produktów.

USA powinny też skupić się na reformach strukturalnych w chińskiej gospodarce i bagatelizować rozmowy o dwustronnym bilansie handlowym i kursie walutowym, które w tej chwili nie stanowią problemu. Sensowne jest również koordynowanie naszej polityki gospodarczej wobec Chin z naszymi sojusznikami. Będzie to obejmować dialog z UE, a także z Japonią i Koreą Południową w celu określenia wspólnych priorytetów dla konkretnych chińskich reform. Najlepiej byłoby, gdyby Stany Zjednoczone przyłączyły się do Kompleksowego i Postępowego Partnerstwa Transpacyficznego (CPTPP), być może negocjując pewne zmiany w tej umowie, aby wzmocnić przepisy dotyczące ochrony pracy i środowiska. Dołączenie do CPTTP ma kluczowe znaczenie dla zachowania otwartego globalnego systemu handlowego skoncentrowanego na USA. Bezpośredni wpływ na amerykańską gospodarkę będzie skromny, ale jest ważny dla sojuszników Ameryki. Stany Zjednoczone powinny również mocno naciskać na nowych członków: przychodzą na myśl Korea Południowa, duże kraje ASEAN, a nawet Wielka Brytania. Chiny musiałyby spełnić standardy tej umowy lub zaryzykować pominięcie. W tej chwili to Stany Zjednoczone ryzykują, że zostaną pominięte w regionie Azji i Pacyfiku, ponieważ nowe umowy handlowe są realizowane bez udziału Ameryki.

Wreszcie, w sferze bezpieczeństwa narodowego Stany Zjednoczone muszą stworzyć bardziej racjonalną i spójną politykę. Spowolnienie wzrostu Chin lub zabicie Huawei nie są realistycznymi celami bezpieczeństwa narodowego. Huawei został cofnięty przez politykę wymierzoną w to, ale firma podwoi swoje wysiłki i przetrwa dzięki mniejszej ilości wkładu technologicznego ze Stanów Zjednoczonych. Najwyraźniej decydenci muszą chronić technologie mające wpływ na bezpieczeństwo narodowe poprzez kontrolę eksportu i inwestycji. Ale jeśli części gospodarki, których to dotyczy, zostaną zdefiniowane zbyt szeroko, to ważny dynamizm zostanie odcięty. Pogląd, że produkcja na morzu wróci do USA w wyniku protekcjonizmu, jest naiwna. Taryfy Trumpa nie miały żadnego wpływu w tym kierunku; efektem netto ceł było zmniejszenie zatrudnienia w przemyśle. Odmłodzenie gospodarki USA, w tym produkcji, wymaga polityki poza sferą handlową, w tym dużych inwestycji w infrastrukturę, zreformowanej polityki imigracyjnej, wzmocnienia edukacji od okresu przedszkolnego do uniwersytetu oraz reformy podatkowej w celu wyeliminowania zachęt do przenoszenia produkcji za granicę.

Większość gospodarki powinna być otwarta na handel, inwestycje, wspólne badania i wymianę studentów. Stany Zjednoczone mają ogromną siłę roboczą, uniwersytety, ochronę praw własności intelektualnej, głębokie rynki kapitałowe i przepływ imigrantów. Jeśli istnieją równe szanse, można oczekiwać, że amerykańskie firmy i pracownicy poradzą sobie bardzo dobrze i skorzystają z handlu i inwestycji z Chinami.

Koordynacja globalnych dóbr publicznych. Jednym z wyraźnych rozróżnień między wizją polityki zagranicznej Joe Bidena i Donalda Trumpa jest poparcie Bidena dla pracy wielostronnej, a nie jednostronnej, nad wieloma globalnymi kwestiami. Administracja Bidena prawdopodobnie ponownie przyłączy się do (1) porozumienia paryskiego i będzie walczyć o szybszą globalną redukcję emisji dwutlenku węgla; (2) Światowa Organizacja Zdrowia ma ostatecznie kontrolować rozprzestrzenianie się wirusa wywołującego COVID-19 i przygotować się na przyszłe pandemie; oraz (3) zaktualizowaną umowę ONZ-Iran w celu zapobiegania rozprzestrzenianiu broni jądrowej. Praca nad tymi i innymi globalnymi kwestiami, takimi jak poziomy zadłużenia krajów rozwijających się lub limity prowadzonych przez rząd operacji cybernetycznych, np. zakazy ataków na infrastrukturę krytyczną, nieuchronnie będą wymagały od USA ścisłej współpracy z Chinami. Współpraca w tych obszarach będzie możliwa ze względu na wspólne interesy.

Kiedy taka współpraca jest kierowana przez wspólne interesy, nie musi być postrzegana jako drenaż amerykańskiej dźwigni w ogólnych stosunkach. Taka współpraca nie powinna być odruchowo rezygnowana. Ograniczona współpraca, która jest napędzana wspólnymi interesami, nie zmieni konkurencyjnego charakteru ogólnych stosunków ani nie przeszkodzi Ameryce w odpieraniu chińskich działań.

Jednym z najpilniejszych problemów globalnych jest zajęcie się kryzysem w biednych krajach, spowodowanym pandemią i recesją. Kraje rozwijające się mają problemy z zaspokajaniem swoich potrzeb w zakresie zdrowia publicznego, świadczeniem innych usług publicznych i obsługą długów. Chiny są tutaj istotne, ponieważ są największym oficjalnym wierzycielem krajów rozwijających się. Chiny połączyły siły z innymi państwami członkowskimi G-20, aby zapewnić zawieszenie obsługi zadłużenia w 2020 r., co było dobrym, choć małym, pierwszym krokiem. Wiele krajów będzie potrzebowało programów Międzynarodowego Funduszu Walutowego (MFW) i restrukturyzacji zadłużenia. Stany Zjednoczone i Chiny będą musiały współpracować, ponieważ Stany Zjednoczone są większościowym udziałowcem MFW, a Chiny będą kluczem do umorzenia zadłużenia dla wielu krajów. Oprócz bezpośredniego kryzysu, ważną kwestią długoterminową jest to, że chińska Inicjatywa Pasa i Szlaku (BRI) pożyczyła duże kwoty pieniędzy krajom rozwijającym się po quasi-komercyjnych stopach procentowych, przy braku przejrzystości i przestrzegania standardów. Nawet bliscy sojusznicy USA pożyczają od Chin projekty infrastrukturalne, ponieważ tradycyjni zachodni darczyńcy prawie całkowicie wyszli z infrastruktury, a finansowanie sektora prywatnego jest niebotycznie drogie. Zamiast nakłaniać kraje, aby nie pożyczały od Chin, bardziej efektywne byłoby budowanie zdolności, aby kraje rozwijające się mogły czerpać większe korzyści z tych projektów, a jednocześnie naciskać na Chiny, aby działały bardziej wielostronnie.

Wymagałoby to od Stanów Zjednoczonych negocjowania z Chinami ich roli w międzynarodowych instytucjach gospodarczych. Na przykład Stany Zjednoczone powinny z zadowoleniem przyjąć większe znaczenie Chin w MFW, odzwierciedlające ich rosnącą rolę w światowej gospodarce i finansach, ale także nakłaniać je do przyłączenia się do Klubu Paryskiego, który odgrywa wiodącą rolę w restrukturyzacji zadłużenia wśród oficjalnych wierzycieli. Podobnie Chiny zasługują na większe znaczenie w Banku Światowym, ale powinny również dołączyć do Komitetu Pomocy Rozwojowej i uczynić swój BRI bardziej przejrzystym i preferencyjnym. Chiny są już szóstym darczyńcą okna koncesyjnego w Banku Światowym i można się spodziewać, że szybko przejdą na drugie miejsce. Przystąpienie USA do Azjatyckiego Banku Inwestycji Infrastrukturalnych (AIIB) może być kolejną zachętą dla Chin do robienia więcej na forach wielostronnych niż dwustronnych. Jeśli Stany Zjednoczone chcą zmiany chińskiego zachowania w zakresie pożyczek międzynarodowych i zadłużenia, muszą chcieć zakotwiczyć Chiny w proporcjonalnych rolach w instytucjach międzynarodowych.

Prawa człowieka i demokracja. Jednym z najtrudniej dostępnych obszarów jest odpowiedź USA na kwestie praw człowieka i demokracji, zarówno w Chinach, jak i na działalność Chin za granicą. Kuszące jest stworzenie klubu demokracji jako nowej podstawy promowania globalnego zarządzania, ale problem z tym podejściem polega na tym, że wyzwania takie jak zmiana klimatu, zadłużenie krajów rozwijających się i rozprzestrzenianie broni jądrowej wymagają współpracy demokracji i autorytarnych rządów. (Ponadto, chociaż łatwo jest retorycznie podzielić świat na demokracje i autorytaryzm, w rzeczywistości istnieje wiele krajów położonych pośrodku ze słabymi demokracjami). wygrać batalię o miękką siłę, pokazując, że demokracja amerykańska po raz kolejny dobrze funkcjonuje, stale poprawiając sprawiedliwość społeczną i podnosząc standard życia. Po drugie, przywódcy powinni głośno mówić o łamaniu praw człowieka w Xinjiang, Tybecie, Hongkongu i innych miejscach, od szczebla prezydenckiego w dół. Po trzecie, decydenci powinni stosować sankcje gospodarcze tylko w porozumieniu z sojusznikami, uznając, że sankcje jednostronne są nieskuteczne. Ponowne przyłączenie się do Rady Praw Człowieka ONZ i powstrzymanie pogardy dla norm międzynarodowych wzmocniłoby również pozycję Stanów Zjednoczonych na moralnym wzniesieniu. Po czwarte, instytucje finansujące powinny zwiększyć pomoc zagraniczną, aby wzmocnić demokracje w krajach rozwijających się, obejmując zarówno bezpośrednie wsparcie dla instytucji demokratycznych, jak i pomoc gospodarczą, aby umożliwić rozkwit biednym demokracjom.

Nie postrzegamy Chin jako celowo eksportujących swój autorytarny model, ani żadnej perspektywy, że przyszłe próby tego zostaną pozytywnie przyjęte na całym świecie, przede wszystkim w społeczeństwach w większości etnicznych Chin, takich jak Tajwan i Singapur, które mają największą świadomość tego, czym jest model Chin. pociąga za sobą. Mimo to istnieje wiele krajów rozwijających się, w których Chiny są głównym partnerem handlowym i inwestycyjnym, podczas gdy Stany Zjednoczone są po prostu nieobecne. Daje to poczucie, że USA podupada i wycofuje się ze świata, podczas gdy Chiny rosną. Wszystkie nasze zalecenia łącznie odwróciłyby ten postrzegany amerykański spadek.

Powrót do góry