Demokratyzacja i technokratyzacja procesu zgłaszania i komentowania

W 2017 r. proces tworzenia zasad powiadamiania i komentowania wszedł do powszechnej świadomości w sposób, w jaki nigdy wcześniej nie miał. Powód: Federalna Komisja Łączności postanowiła uchylić przepis dotyczący neutralności sieci, który wydała zaledwie kilka lat wcześniej. Oryginalna zasada zebrał prawie 4 miliony komentarzy , to największa odpowiedź w historii. Rezygnacja pobił ten rekord , wywołując prawie 22 miliony komentarzy.

Nagle miasto zaczęło mówić o dość niejasnym mechanizmie tworzenia polityki agencji. Komiks późną nocą John Oliver wezwał swoich widzów, aby sprzeciwili się odstąpieniu, a tysiące zobowiązały się. I w ramach śledztwa przeprowadzonego przez Prokurator Generalny Nowego Jorku opublikowane na początku tego roku ujawniły, że podjęto również znacznie bardziej podstępne próby wpłynięcia na ten proces. Na przykład jeden student college'u wygenerował 7,7 miliona komentarzy (tj. około jednej trzeciej całości) za pomocą algorytmu komputerowego. Kilka firm szerokopasmowych zatrudniło tak zwanych lead generatorów, którzy łącznie przesłali ponad 8 milionów komentarzy (tj. kolejną trzecią całości), często poprzez sprzeniewierzenie tożsamości żyjących lub zmarłych osób i przesyłanie wygenerowanych komputerowo komentarzy w ich imieniu.

czy pary homoseksualne powinny mieć możliwość zawarcia małżeństwa?

Cały brzydki odcinek podważył zaufanie do procesu powiadamiania i komentowania i wywołał dochodzenie przez Kongres. Jednocześnie obnażyła niektóre z podstawowych napięć, które zawsze otaczały udział społeczeństwa w tworzeniu przepisów przez agencje. Podczas uchwalania Ustawa o postępowaniu administracyjnym Kongres nie był do końca jasny w zakresie, w jakim zamierzał brać pod uwagę opinię publiczną odzwierciedloną w komentarzach lub po prostu przesiać komentarze w celu uzyskania odpowiednich informacji. To napięcie unosiło się od lat, ale od tego czasu nigdy nie stanowiło większego problemu zdecydowana większość zasad nie wzbudziły praktycznie żadnego zainteresowania publicznego.



Nawet teraz większość reguł nadal generuje bardzo anemiczną reakcję. Zgłoszenie przez Internet ma znacznie uproszczone jednak proces zgłaszania komentarza i kilka reguł generuje masowe odpowiedzi na komentarze w postaci setek tysięcy, a nawet milionów zgłoszeń. W takich przypadkach, jak pokazał incydent z neutralnością sieci, indywidualni komentatorzy, a nawet prywatne firmy, zaczęły manipulować procesem, używając algorytmów komputerowych do generowania komentarzy, a w niektórych przypadkach umieszczania fałszywych tożsamości. W rezultacie agencje nie mogą dłużej ignorować problemu.

Niemniej jednak postęp technologiczny niekoniecznie jest negatywnym czynnikiem netto dla agencji. Daje również niezwykłe możliwości udoskonalenia procesu powiadamiania i komentowania oraz generowania bardziej wartościowych informacji zwrotnych. Co więcej, jeśli są odpowiednio ukierunkowane, ulepszenia technologiczne mogą faktycznie zapewnić środki zaradcze dla wielu nowych problemów, z którymi borykają się agencje. A inne, nietechnologiczne reformy mogą rozwiązać większość, jeśli nie wszystkie, inne nowo pojawiające się wyzwania. Rzeczywiście, jeśli agencje są otwarte i przebiegłe, mogą zarówno demokratyzować proces partycypacji publicznej, tworząc nowe i lepsze narzędzia do badania opinii publicznej (w zakresie, w jakim jest to istotne dla danej reguły), jak i jednocześnie ją technokratyzować, poszerzanie i doskonalenie ścieżek pozyskiwania opinii ekspertów.

Wyzwania nowej technologii

Podobnie jak w przypadku wielu aspektów współczesnego życia, zmiany technologiczne, które kiedyś witano z naiwnym entuzjazmem, teraz stworzyły ogromne wyzwania. Jak ostatnie badania dla Konferencji Administracyjnej Stanów Zjednoczonych (dla której byłem współkonsultantem), agencje mogą wdrożyć narzędzia technologiczne, aby rozwiązać przynajmniej niektóre z tych problemów. Na przykład tak zwane oprogramowanie do deduplikacji może identyfikować i grupować komentarze, które pochodzą z różnych źródeł, ale zawierają duże bloki identycznego tekstu i dlatego prawdopodobnie zostały skopiowane ze wspólnego źródła. Powiązanie tych komentarzy może znacznie skrócić czas przetwarzania. Agencje mogą również podejmować różne kroki w celu zwalczania niechcianych komentarzy generowanych przez komputer lub fałszywie przypisywanych, w tym umieszczania takich komentarzy w kwarantannie i wydawania zasad komentowania zniechęcających do ich przesyłania. Niedawno przyjęty zestaw Zalecenia dotyczące kodu PIN częściowo na podstawie raportu oferują pomocne wskazówki dla agencji na tym froncie.

Niestety wraz z rozwojem technologii pojawią się nowe wyzwania. Jak zauważono w raporcie ACUS, agencje stosunkowo nie przejmują się powielaniem komentarzy, ponieważ dysponują narzędziami technologicznymi do ich przetwarzania. Jednak sztuczna inteligencja ewoluowała do tego stopnia, że ​​algorytmy komputerowe mogą generować komentarze, które są nie do odróżnienia od ludzkich komentarzy i przynajmniej pozornie wydają się zawierać unikalne i istotne informacje. W jednym z ostatnich badań wygenerowano i przesłano algorytm 1001 fałszywych komentarzy w związku z tworzeniem przepisów przez agencję, a urzędnicy sprawdzający komentarze nie byli w stanie oznaczyć ich jako wygenerowanych komputerowo.

Wyobraź sobie, że algorytm przeczesuje literaturę na temat określonej reguły i przedstawia miliony odrębnych komentarzy zawierających pozornie trafne argumenty i cytaty. Przynajmniej na obecnym poziomie zatrudnienia agencji, spowodowałoby to przerwanie całego procesu powiadamiania i komentowania. Agencje generalnie nie są wyposażone do przesiewania takich duża objętość wyraźnych komentarzy. Jednak obowiązujące prawo, które wymaga od agencji rozważenia przedstawiona istotna sprawa w komentarzach prawdopodobnie nakazuje agencjom, aby faktycznie rozważyły ​​i odpowiedziały na takie zgłoszenia, pod groźbą pozwu, jeśli tego nie zrobią. Fakt, że człowiek nie wygenerował komentarzy, jest prawdopodobnie nieistotny (zwłaszcza, że ​​to człowiek stworzył algorytm). Kongres mógłby rozwiązać ten problem, zmieniając statut, aby wyjaśnić, że agencje muszą brać pod uwagę tylko komentarze złożone przez rzeczywistych ludzi, chociaż sztuczna inteligencja może ostatecznie ewoluować do tego stopnia, że ​​algorytm może wygenerować wyrafinowany i trafny komentarz, który agencja powinna wziąć pod uwagę.

których senatorowie mają się ubiegać o reelekcję w 2020 roku

Demokratyzacja procesu tworzenia przepisów

Jeśli jednak problemem jest technologia, może ona również zapewnić przynajmniej część rozwiązania. Z jednej strony internet znacznie ułatwił komentowanie poszczególnych przepisów, a obywatele wyraźnie oczekują, że agencja weźmie pod uwagę ich opinie. Chociaż agencje zawsze jasno mówiły, że uwagi i komentarze nie są głosowanie w górę lub w dół często traktują ją jako element demokratyczny. Rzeczywiście, agencje od czasu do czasu przytaczały odsetek komentarzy faworyzujących określone podejście jako dowód przemawiający za jego stosowaniem, a popularna odpowiedź wyraźnie wpływa na to, jak członkowie Kongresu i inni aktorzy polityczni postrzegają poszczególne zasady. Co więcej, niezależnie od oficjalnej linii w celu zawiadomienia i komentarza, jest zupełnie jasne, że większość członków społeczeństwa postrzega to jako coś w rodzaju plebiscytu. Z jakiego innego powodu John Oliver miałby organizować masową kampanię komentarzy lub firmy wywierające wpływ publiczny przeszukiwały internet w poszukiwaniu nazwisk, które fałszywie umieszczano w automatycznie generowanych komentarzach?

Jeśli jednak problemem jest technologia, może ona również zapewnić przynajmniej część rozwiązania.

Problem z traktowaniem procesu tworzenia przepisów jako głosowania polega na tym, że zabieganie o publiczne komentarze jest wyjątkowo okropnym sposobem poznania opinii publicznej. Każdy, kto ma choćby podstawowe szkolenie w zakresie projektowania ankiet, wie, że umożliwienie uczestnikom wyrażenia zgody gwarantuje, że wynik jest szalenie niereprezentatywny. Osoby o skrajnych poglądach uznają, że warto w tym uczestniczyć. Jednak przed pojawieniem się Internetu, nagabywanie komentarzy na papierze było jedynym opłacalnym sposobem wysłuchania opinii publicznej.

Jeśli agencje są chętne do ponownego zastanowienia się nad procesem komentowania, nowa technologia oferuje przynajmniej częściowe rozwiązanie tego problemu. Chociaż APA nakazuje agencjom zgłaszanie i komentowanie wszelkich przepisów prawnych, nie wyklucza możliwości ich uzupełnienia. W tych przypadkach, w których agencja uzna opinię publiczną za istotną dla jej decyzji, może zastosować różne narzędzia oparte na technologii, aby upewnić się, że uzyskuje prawdziwsze poczucie powszechnego sentymentu niż zwykłe nakłanianie do komentarza.

wielki ajatollah ali al-sistani

Jednym z możliwych podejść zaproponowanych przez Connora Raso i Bruce'a Krausa byłoby umożliwienie: głosowanie za uwagi. Zamiast poświęcać czas na samodzielne zgłoszenie komentarza, zainteresowana strona może polubić czyjś komentarz. Zmniejsza to barierę wejścia i zwiększa prawdopodobieństwo udziału bardziej demograficznie i ideologicznie reprezentatywnej próby osób. Jednocześnie jest również podatny na manipulacje, ponieważ sprytny programista może z łatwością zaprojektować algorytm, który wielokrotnie polubi (lub nie lubi) własnego lub cudzego komentarza, a agencje prawdopodobnie musiałyby rozważyć wdrożenie systemu reCAPTCHA lub innego mechanizmu aby upewnić się, że zgłoszenia są autentyczne i niepowtarzalne.

Inne możliwe podejście, które zbadałem w innym kontekście, polegałoby na zwołaniu obywatelski panel doradczy . Agencja mogłaby zebrać reprezentatywną pod względem demograficznym grupę obywateli, dostarczyć im materiały informacyjne, a następnie poprosić ich o przedstawienie swojego wkładu w rozważanej przez agencję kwestii. Aby zapewnić, że agencja osiągnie reprezentatywność demograficzną i uniknąć konfliktów interesów, agencja może albo zlecić zebranie panelu niezależnemu zespołowi urzędników, albo zlecić tę funkcję firmie prywatnej. Takie podejście zapewnia, że ​​perspektywa publiczna jest nie tylko reprezentatywna, ale także dobrze poinformowana. Oczywiście agencje zawsze były w stanie zwołać komitety doradcze obywateli, ale koszt takiego działania był kiedyś wygórowany (według moich szacunków około 200 000 USD rocznie). Jedną z niewielu pozytywnych stron pandemii COVID-19 jest jednak fakt, że wideokonferencje stały się znacznie bardziej wyrafinowane i znacznie tańsze. Agencje już korzystają z wideokonferencji, aby poszerzyć uczestnictwo w innych kontekstach zwołanie komitetu doradczego przez Zoom lub inną platformę internetową wyeliminowałoby praktycznie wszystkie związane z tym wydatki inne niż czas personelu.

Trzecie podejście to badanie opinii publicznej. Pod wieloma względami jest to najbardziej atrakcyjne i opłacalne podejście, które nie wymaga żadnego postępu technologicznego. Jednak to również stwarza najwięcej wyzwań prawnych. Pod Ustawa o redukcji papierkowej roboty (PRA), agencje muszą przejść skomplikowany, wielomiesięczny proces zatwierdzania przed udostępnieniem jakiegokolwiek narzędzia ankietowego dziesięciu lub większej liczbie osób. W zakresie, w jakim agencje wyrażają zainteresowanie przeprowadzeniem takich sondaży, Kongres może rozważyć zmianę PRA w celu ułatwienia tego procesu.

Stosując dowolne z tych podejść, agencje mogłyby złagodzić część presji na proces powiadamiania i komentowania. Nikt nie mógł wiarygodnie zaatakować agencji lekceważącej opinię publiczną wyrażoną w komentarzach na korzyść opinii publicznej potwierdzonej znacznie pewniejszym mechanizmem. Miejmy nadzieję, że grupy interesu, a nawet indywidualni komentatorzy, zwrócą uwagę i odpowiednio zmodyfikują swoje zachowanie, rezygnując z zalewania coraz bardziej bezowocnego procesu zauważania i komentowania, a zamiast tego skupiają się na angażowaniu się w bardziej konstruktywne metody partycypacji publicznej.

Technokratyzując to w tym samym czasie

Oczywiście powiadamianie i komentowanie nie jest wyłącznie czy nawet przede wszystkim procesem demokratycznym. Większość badaczy i praktyków zajmujących się regulacjami postrzega to jako: proces technokratyczny , w którym agencja gromadzi zdecentralizowaną wiedzę od ekspertów rozproszonych po całym społeczeństwie. Rzeczywiście, większość zasad dotyczy tematów ezoterycznych, które są mało interesujące dla ogółu społeczeństwa, a często brakuje mu szczególnie istotnych informacji. Również tutaj technologia może faktycznie usprawnić proces powiadamiania i komentowania oraz uczynić go bardziej wartościowym zarówno dla agencji, jak i społeczności interesariuszy.

Po pierwsze, o ile wirtualne platformy spotkań ułatwiają zwoływanie obywatelskich paneli doradczych, o tyle ta sama technologia może zostać wykorzystana do zgromadzenia paneli ekspertów technicznych. Zamiast próbować prowadzić osobistą dyskusję między kluczowymi graczami, co może stać się zbyt kosztowne, gdy czołowi eksperci muszą zostać przywiezieni z całego kraju, agencje mogą po prostu organizować wirtualne spotkania. Czyniąc to, agencje muszą uważać na wywołanie tzw Ustawa o Federalnym Komitecie Doradczym , czego można uniknąć, zachęcając ekspertów do indywidualnego wkładu zamiast współpracy nad zaleceniem grupowym.

Po drugie, narzędzia AI mogą pomóc agencjom w przetwarzaniu otrzymywanych komentarzy. Firmy konsultingowe, takie jak Deloitte opracowali programy, które pozwalają agencjom sortować komentarze na podstawie tematu, nastrojów i innych wymiarów. Narzędzia te znacznie wykraczają poza oprogramowanie do deduplikacji i faktycznie umożliwiają agencjom efektywne przetwarzanie koncepcyjnie odrębnych komentarzy.

wynagrodzenie według poziomu wykształcenia 2020

Ponieważ technologia wciąż ewoluuje, a komentarze generowane komputerowo stają się coraz bardziej powszechne, agencje prawdopodobnie będą musiały porzucić praktykę polegającą na tym, że ludzie przeglądają każdy komentarz i polegają głównie lub nawet wyłącznie na tego rodzaju narzędziach do wykonywania wstępnej funkcji przesiewowej. Oczywiście ludzka wola musi przejrzeć wyniki i zdecydować, jak postępować, ale pewne wykorzystanie sztucznej inteligencji prawdopodobnie stanie się praktyczną koniecznością. Kancelarie prawnicze już w szerokim zakresie wykorzystują sztuczną inteligencję w Kontekst eDiscovery i nie ma powodu, dla którego agencje nie mogą lub nie powinny pójść w ich ślady.

Po trzecie, i w związku z tym, gdy agencje zaczynają wdrażać narzędzia przesiewowe AI, komentarze generowane komputerowo mogą stać się atutem, a nie obciążeniem. Bridget Dooling i Michael Livermore (dwóch innych konsultantów wspomnianego wcześniej projektu Konferencji Administracyjnej) argumentował że algorytmy komputerowe mogą ostrzegać potencjalnych komentatorów o interesujących tematach, wyświetlać tekst reguł w celu zidentyfikowania błędów technicznych, a nawet przeczesywać literaturę techniczną i przygotowywać wiarygodny komentarz do przesłania agencji. W zakresie, w jakim komputer generuje komentarz, który składa się wyłącznie z wiarygodnie brzmiącego bełkotu (np. dostarcza badań, które nie odpowiadają twierdzeniom, na które są cytowane), algorytm agencji powinien być w stanie zidentyfikować logiczne wady komentarza i zdyskontuj to. Z drugiej strony, jeśli zewnętrzny algorytm formułuje uzasadniony argument, algorytm agencji powinien go oflagować i zwrócić na niego uwagę ludzkiego decydenta. W tym sensie agencja może faktycznie wykorzystać inteligencję algorytmów, która pod pewnymi kluczowymi względami przewyższa ludzką inteligencję, i wykorzystać wiedzę graczy z sektora prywatnego, którzy piszą algorytmy.

Wniosek

Jeśli technologia grozi przerwaniem procesu powiadamiania i komentowania, jaki znamy, wydaje się, że jest to przypadek twórcza destrukcja . Z jednej strony agencje prawie na pewno będą przytłoczone innowacjami technologicznymi, które podważą ich zdolność do kontynuowania działalności w zwykły sposób w przestrzeni ogłoszeń i komentarzy. Z drugiej strony technologia oferuje rozwiązanie przynajmniej niektórych z tych właśnie problemów iw inny sposób usprawnia proces w sposób, który czyni go bardziej użytecznym i satysfakcjonującym zarówno dla agencji, kluczowych graczy instytucjonalnych, jak i ogółu społeczeństwa.

Obecnie tradycyjne powiadamianie i komentowanie nie pełni szczególnie dobrze ani funkcji demokratycznej, ani technokratycznej, przynajmniej w głośnych regułach, ponieważ cyrk otaczający kampanie masowego komentowania służy zarówno frustrowaniu zwykłych obywateli, którzy czują, że ich poglądy są ignorowane, jak i zagłuszaj bogate w informacje komentarze masą komentarzy, które nie zawierają nic więcej niż proste wyrażenia opinii. Dzięki przemyślanemu wdrażaniu nowych technologii i starannemu podejmowaniu decyzji, które zasady skorzystałyby na lepszym wyczuciu opinii publicznej, a które z bogatszej gamy opinii ekspertów (w tym od ekspertów innych niż ludzie), agencje mogą przebudować przestarzały proces na miarę XXI wieku jednocześnie pozwalając mu skuteczniej realizować bliźniacze cele, do których pierwotnie miał służyć.