Zagrożenie backdoorem dla szyfrowania

Ten post pierwotnie ukazał się w strona opinii w Boston Globe 1 października 2015 r.

Rozpoczęli kampanię na rzecz dostępu tylnymi drzwiami do informacji na iPhone'ach i innych urządzeniach z szyfrowaniem, niektórzy przywódcy organów ścigania malują mroczną wizję technologii. Manhattan DA Cyrus Vance sugeruje, że kody dostępu do smartfonów blokowały identyfikację mordercy. Premier Wielkiej Brytanii David Cameron widzi bezpieczną przystań dla terrorystów w ciemnych miejscach. Dyrektor FBI James Comey nawiązuje do telefonów wysyłających diabelskie wiadomości w kieszeniach rekrutów ISIS i mówi, że rozpowszechnione szyfrowanie grozi zaprowadzeniem nas w bardzo, bardzo ciemne miejsce.

Jasne, zadaniem funkcjonariuszy organów ścigania jest spojrzenie na ciemną stronę i skupienie się na ochronie ludzi i łapaniu przestępców. Ale zło tkwi w terrorystach i przestępcach — a nie w telefonach czy aplikacjach, z których korzystają. Telefony komórkowe są celem po prostu dlatego, że stały się tak bogatym nowym źródłem dowodów dla organów ścigania. Sędzia Główny John Roberts nazwał je oknami na całe nasze życie.



Comey przyznaje, że korzyści płynące z silnego szyfrowania mogą przewyższać koszty, ale mówi, że częścią mojej pracy jest upewnienie się, że debata opiera się na rozsądnym zrozumieniu kosztów. Część mojej pracy w Departamencie Handlu kilka lat temu polegała na upewnieniu się, że debata rządowa na temat kwestii bezpieczeństwa i egzekwowania prawa opiera się na rozsądnym zrozumieniu kosztów bezpieczeństwa i prywatności, innowacji, wzrostu gospodarczego i wartości demokratycznych na świecie.

W przypadku backdoorów koszty te są realne. Czołowi kryptolodzy szczegółowo opisali, w jaki sposób backdoory mogą stwarzać poważne zagrożenia bezpieczeństwa. Comey zasugerował Kongresowi, że firmy technologiczne mogą rozwiązać ten problem, jeśli tylko poświęcą mu wystarczająco dużo czasu. Jednak żadna ilość magicznego myślenia nie może zniwelować sprzeczności między promowaniem silnego szyfrowania jako obrony przed kradzieżą tożsamości, szpiegostwem i innymi cyberprzestępstwami, jednocześnie otwierając nowe luki w zabezpieczeniach.

Wszędzie istnieje pilna potrzeba wzmocnienia bezpieczeństwa danych i nie ma realistycznego sposobu na pozostawienie otwartych drzwi dla dobrych ludzi i demokracji, które mają rygorystyczne mechanizmy kontroli i równowagi, ale nie dla cyberprzestępców lub państw autorytarnych.

Backdoory podważają nie tylko bezpieczeństwo, ale także konkurencyjną pozycję amerykańskich firm, które starają się wzmocnić globalne zaufanie do swoich marek i poprawić postrzeganie bezpośredniego dostępu dla wywiadu i organów ścigania USA, pozostawionego przez przecieki Snowdena.

atutem czy jesteś Meksykiem?

Jeśli backdoory zostaną zaadoptowane dla produktów w USA, ludzie, którzy chcą chronić informacje, czy to z dobrych, czy złych powodów, zwrócą się ku alternatywom, takim jak tanie telefony z nagrywarką, urządzenia sprzedawane w innych krajach i aplikacje szyfrujące.

Stany Zjednoczone staną przed wyborem, czy dołączyć do grona krajów, które próbują blokować urządzenia i usługi. Ten dylemat pokazuje inny ważny koszt tylnych drzwi — podważają pozycję Ameryki w świecie.

ilu demokratów na kongresie 2019

Stany Zjednoczone promowały technologie, które pomagają działaczom demokratycznym uniknąć inwigilacji ze strony represyjnych rządów, sprzeciwiły się środkom w Indiach i Chinach, które implikują tylne drzwi lub blokują import zaszyfrowanych urządzeń, takich jak Blackberry, oraz podjęły bezprecedensowe kroki w celu zapewnienia przejrzystości i ograniczeń w zakresie gromadzenia danych wywiadowczych z zagranicy. Jeśli jednak Stany Zjednoczone przyjmą wymogi dotyczące tylnych drzwi, bez względu na to, jak ograniczone są kontrolą i równowagą, spotkają się z okrzykami hipokryzji.

W tle rozmów prezydenta Obamy z prezydentem Chin Xi Jinpingiem na temat cyberbezpieczeństwa pojawiają się obawy dotyczące chińskich środków, które wymagają bezpiecznej i kontrolowanej technologii informacyjnej oraz zapewniają suwerenność Internetu. Trudno sobie wyobrazić naszego prezydenta, który robi postępy w rozwiązywaniu takich problemów, jeśli jego własny rząd rozważa tylne drzwi.

Ostatecznie prawdopodobnie sam prezydent będzie musiał zdecydować, gdzie jego administracja wyjdzie tylnymi drzwiami. Kiedy to zrobi, będzie musiał opowiedzieć się po jednej ze stron.

Wybory są mniej surowe niż sugeruje to mem z egzekwowania prawa. Mimo to może się zdarzyć, jak napisał prezes Roberts, że telefony komórkowe stały się ważnymi narzędziami ułatwiającymi koordynację i komunikację między członkami przedsiębiorstw przestępczych, ale prywatność ma swoją cenę. Tak samo bezpieczeństwo i zaufanie.

Nadszedł czas, by prezydent zamknął drzwi tylnymi drzwiami i wysłał światu jasny komunikat, że amerykańska technologia jest zaufanym instrumentem wolności.